Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paczka. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 listopada 2011

Świątecznie cz.4 - prezent

 To ciasto w kształcie prezentu, paczuszki w kolorach, jak najbardziej kojarzących się ze Świętami Bożego Narodzenia (czerwień, biel, zieleń), przewiązane kokardą wykonaną z cukru. Dodatkowy efekt wizualny daje niewielka eksplozja gwiazdek wychodząca z centrum ciasta. 

niedziela, 8 maja 2011

Tort weselny

"...Mili goście, tort weselny kroić czas,
niechaj każdy go skosztuje chociaż raz,
niech go kroją ręce młodych dla osłody,
a upieką taki sam na złote gody!"
                                                          (Tort weselny)

 Witajcie serdecznie. Wiem, że każda Panna Młoda ma własną listę priorytetów związaną z weselem, jednak dla mnie jedną z ważniejszych rzeczy był TORT WESELNY! Nie tylko miał zachwycać swym wyglądem, ale i czarować smakiem, poza tym każdy czeka na moment, w którym zostanie on wniesiony na salę, równie niecierpliwie, jak na moment gdy Para Młoda po raz pierwszy wkroczy do Kościoła kierując się w stronę ołtarza. Jak się pewnie domyślacie po tym wstępie, dzisiejszy wpis będzie dotyczył ciast weselnych.
 Możliwości są chyba praktycznie niewyczerpane, zarówno w kwestii kształtu, koloru, smaku, jak i wielkości. Już wcześniej prezentowałam tutaj bardziej nietypowe ciasta w kształcie paczuszek, walizek, czy misi, jakie było mi dane robić.


wtorek, 4 stycznia 2011

"Summertime"

  Nastał czas wakacji. Podczas, gdy wielu z Was wygrzewało się gdzieś na słonecznej plaży, ja bardzo ciężko pracowałam w naszym studiu.
  Nie byłam jeszcze na tyle odważna i doświadczona, by robić skomplikowane ciasta weselne, jak moje koleżanki. Jednak okazało się, że tzw. "wedding favours" są moim powołaniem :) Tak oto przynajmniej raz na tydzień wykrawałam, piekłam, dekorowałam i pakowałam kilkaset małych ciasteczek. Są to słodkie indywidualne upominki, wręczane przez państwa młodych ich gościom, jako wyraz wdzięczności za przybycie na ich uroczystość w tym ważnym dniu. Ze względu na popularność, jaką się cieszyły, szef zlecił mi zaprojektowanie zupełnie nowych wzorów. Wtedy też zrodziły się te oto cudeńka:


 

 

niedziela, 2 stycznia 2011

Czas paczuszek.

 Kurs okazał się próbą moich możliwości. Po jego zakończeniu rozpoczął się dla mnie całkiem nowy rozdział w firmie. Do mych obowiązków należało teraz prócz pieczenia, również robienie ciast w kształcie pudełek, tzw. "exploding parcels".
 Były więc małe i duże, okrągłe i kwadratowe, stonowane i pstrokate, z eksplozją gwiazdek, serduszek, kuleczek, czy czego tylko dusza (czyt. KLIENT) zapragnął.