Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 grudnia 2011
Dla dziewczynki.
To przykład na kolejne "słodkie" ciasto dla dziewczynki. Zrobiłam je dla koleżanki mego synka, na jej urodziny. Bardzo chciała mieć na torcie różyczki oraz motylki :)
piątek, 23 września 2011
Zdjęcia :)
Witajcie po nieco dłuższej przerwie. Co u mnie? Byłam bardzo, bardzo zabiegana, a nawet zakręcona :) Robię ciasta, a jakby tego było mało, to wykupiłam stoisko na naszym corocznym Święcie Kwiatów Owoców i Warzyw i oznajmiłam całemu miastu, że jestem! Chciałam pokazać moją twórczość oraz dać innym możliwość skosztowania niektórych słodkich wypieków (małe ciasteczka oraz babeczki). Było super, ludzie przyjęli mnie niezwykle ciepło.
Dziś pokażę Wam troszeczkę zdjęć, tego co udało mi się niedawno stworzyć, mam nadzieję, że się spodoba :)
Dziś pokażę Wam troszeczkę zdjęć, tego co udało mi się niedawno stworzyć, mam nadzieję, że się spodoba :)
Etykiety:
armia,
babcia,
barbie,
chrzest,
cornelli,
czołg,
dzieci,
kwiaty,
małpka,
Pierwsza Komunia Święta,
szesnaste urodziny,
tort weselny,
urodziny
niedziela, 8 maja 2011
Tort weselny
"...Mili goście, tort weselny kroić czas,
niechaj każdy go skosztuje chociaż raz,
niech go kroją ręce młodych dla osłody,
a upieką taki sam na złote gody!"
(Tort weselny)
Witajcie serdecznie. Wiem, że każda Panna Młoda ma własną listę priorytetów związaną z weselem, jednak dla mnie jedną z ważniejszych rzeczy był TORT WESELNY! Nie tylko miał zachwycać swym wyglądem, ale i czarować smakiem, poza tym każdy czeka na moment, w którym zostanie on wniesiony na salę, równie niecierpliwie, jak na moment gdy Para Młoda po raz pierwszy wkroczy do Kościoła kierując się w stronę ołtarza. Jak się pewnie domyślacie po tym wstępie, dzisiejszy wpis będzie dotyczył ciast weselnych.
Możliwości są chyba praktycznie niewyczerpane, zarówno w kwestii kształtu, koloru, smaku, jak i wielkości. Już wcześniej prezentowałam tutaj bardziej nietypowe ciasta w kształcie paczuszek, walizek, czy misi, jakie było mi dane robić.
niechaj każdy go skosztuje chociaż raz,
niech go kroją ręce młodych dla osłody,
a upieką taki sam na złote gody!"
(Tort weselny)
Witajcie serdecznie. Wiem, że każda Panna Młoda ma własną listę priorytetów związaną z weselem, jednak dla mnie jedną z ważniejszych rzeczy był TORT WESELNY! Nie tylko miał zachwycać swym wyglądem, ale i czarować smakiem, poza tym każdy czeka na moment, w którym zostanie on wniesiony na salę, równie niecierpliwie, jak na moment gdy Para Młoda po raz pierwszy wkroczy do Kościoła kierując się w stronę ołtarza. Jak się pewnie domyślacie po tym wstępie, dzisiejszy wpis będzie dotyczył ciast weselnych.
Możliwości są chyba praktycznie niewyczerpane, zarówno w kwestii kształtu, koloru, smaku, jak i wielkości. Już wcześniej prezentowałam tutaj bardziej nietypowe ciasta w kształcie paczuszek, walizek, czy misi, jakie było mi dane robić.
sobota, 30 kwietnia 2011
Poświątecznie.
Serdecznie witam wszystkich po przerwie Świątecznej. Tak, tak Święta, Święta i po Świętach. Nie wiem jak Wy, ale ja nie miałam czasu dosłownie na NIC! Cały mój poprzedni tydzień wypełniony był miskami, jajkami, mielonymi migdałami, słodkim zapachem rozchodzącym się po całym domu......Ogólnie, jak się tylko domyślacie - piekłam, dużo! Nie lubię sobie niczego ułatwiać, więc postanowiłam spróbować pięciu nowych przepisów, a jakby to nie stanowiło dostatecznego utrudnienia i stresu, byłam odpowiedzialna za zorganizowanie urodzin Mamy. No, a jak urodziny, to musi być i tort!
niedziela, 23 stycznia 2011
Dla każdego coś dobrego :)
Dzisiejszy wpis będzie o kursach, w jakich udało mi się uczestniczyć, od momentu, gdy zaczęła się moja "słodka przygoda".
Jak już wcześniej wspomniałam, pierwszy był kurs na 3piętrowe ciasto weselne. Było ono pokryte warstwą marcepanową, a następnie masą cukrową. Oryginalny projekt był nieco inny od mojego. Nie chciałam jednolitego białego ciasta z ozdobami w tym samym kolorze, wolałam zestawienie bieli, czerwieni i czerni. Może jest to dość odważna kombinacja barw, jak na ciasto weselne, jednak uważam że ostatecznie całkiem trafiona i przyjemna dla oka.
Jak już wcześniej wspomniałam, pierwszy był kurs na 3piętrowe ciasto weselne. Było ono pokryte warstwą marcepanową, a następnie masą cukrową. Oryginalny projekt był nieco inny od mojego. Nie chciałam jednolitego białego ciasta z ozdobami w tym samym kolorze, wolałam zestawienie bieli, czerwieni i czerni. Może jest to dość odważna kombinacja barw, jak na ciasto weselne, jednak uważam że ostatecznie całkiem trafiona i przyjemna dla oka.
piątek, 31 grudnia 2010
Truly Scrumptious Designer Cakes
Pewnego dnia spacerując po Princess Street w Edynburgu, zobaczyłam w oknie na wystawie "TO" ciasto! Tak, było to moje wymarzone weselne ciasto. Trzy piętra obsypane ręcznie robionymi cukrowymi kwiatami. Przesłałam zdjęcie do Polski, w nadziei, że taki właśnie tort zagości na mym stole w tym wielkim dniu. Niestety usłyszałam tylko, że "tego nie da się zrobić"! Ciasto się zapadnie pod swym ciężarem, kwiaty są zbyt pracochłonne, a masa cukrowa to także problem. Lista była długa. Rozczarowanie przyszłej panny młodej jeszcze większe.
Na ślubie owszem było ciasto, zwyczajne, z kremem, mnóstwem kremu, każde piętro osobno, a kwiaty można było podziwiać w wazonikach na stołach.
Mówi się trudno i żyje się dalej. Jednak dla mnie los zaplanował miłą niespodziankę. Przeprowadziłam się do małego miasteczka - Linlithgow, gdzie bardzo szybko znalazłam pracę w Truly Scrumptious Designer Cakes. Tej samej firmie, której ciasto tak bardzo pragnęłam mieć na mym weselu!!!!! Już po miesiącu pracowałam jako piekarz oraz cake designer. Mój szef - Paul Bradford dostrzegł moje umiłowanie do wypieków i dał mi szansę, bym powoli spełniała swe marzenia. Zaczęłam się uczyć, podpatrywać, wysłano mnie też na mój pierwszy kurs. Zostałam rzucona na głęboką wodę. Bez jakiegokolwiek doświadczenia pozwolono mi zrobić 3piętrowy tort weselny z ręcznie robionymi cukrowymi liliami.........No i zrobiłam wdech, potem projekt, a efekt możecie ocenić sami:
Na ślubie owszem było ciasto, zwyczajne, z kremem, mnóstwem kremu, każde piętro osobno, a kwiaty można było podziwiać w wazonikach na stołach.
Mówi się trudno i żyje się dalej. Jednak dla mnie los zaplanował miłą niespodziankę. Przeprowadziłam się do małego miasteczka - Linlithgow, gdzie bardzo szybko znalazłam pracę w Truly Scrumptious Designer Cakes. Tej samej firmie, której ciasto tak bardzo pragnęłam mieć na mym weselu!!!!! Już po miesiącu pracowałam jako piekarz oraz cake designer. Mój szef - Paul Bradford dostrzegł moje umiłowanie do wypieków i dał mi szansę, bym powoli spełniała swe marzenia. Zaczęłam się uczyć, podpatrywać, wysłano mnie też na mój pierwszy kurs. Zostałam rzucona na głęboką wodę. Bez jakiegokolwiek doświadczenia pozwolono mi zrobić 3piętrowy tort weselny z ręcznie robionymi cukrowymi liliami.........No i zrobiłam wdech, potem projekt, a efekt możecie ocenić sami:
Subskrybuj:
Posty (Atom)









