Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrzest. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrzest. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 września 2011

Konik na biegunach

 To ciasto, jakie miałam przyjemność zrobić dla mojej dobrej koleżanki - Ani, na chrzciny Jej synka - Jasia. Aniu- raz jeszcze dziękuję oraz życzę Wam wszystkiego dobrego :)





piątek, 23 września 2011

Zdjęcia :)

 Witajcie po nieco dłuższej przerwie. Co u mnie? Byłam bardzo, bardzo zabiegana, a nawet zakręcona :)  Robię ciasta, a jakby tego było mało, to wykupiłam stoisko na naszym corocznym Święcie Kwiatów Owoców i Warzyw i oznajmiłam całemu miastu, że jestem! Chciałam pokazać moją twórczość oraz dać innym możliwość skosztowania niektórych słodkich wypieków (małe ciasteczka oraz babeczki). Było super, ludzie przyjęli mnie niezwykle ciepło.
 Dziś pokażę Wam troszeczkę zdjęć, tego co udało mi się niedawno stworzyć, mam nadzieję, że się spodoba :)




poniedziałek, 28 marca 2011

Wiosna, ach to TY!

 Idzie wiosna! Jeszcze bardzo nieśmiało stawia małe kroczki, ale już da się wyczuć w powietrzu. Idzie, a wraz z nią MAJ! Jest to czas wyjątkowy dla wielu młodych ludzi, którzy wraz z majem przystępują do Pierwszej Komunii Świętej. Dzisiaj pragnę poruszyć nieco temat - Komunii oraz Chrzcin.
 W Szkocji ciasta z okazji Chrztu cieszyły się dużo większą popularnością niż te komunijne. Tradycyjnie kolor niebieski wybierano dla chłopców, a różowy dla dziewczynek. Niekiedy też robiłam ciasta w kolorach neutralnych, jak biały czy cytrynowy. Moim ulubionym motywem był tort, finezyjnie zdobiony lukrem, na wierzchu którego znajdowała się mała kołyska zrobiona w całości z masy cukrowej. W kołysce naturalnie była mała postac dziecka, mająca stanowić "słodką wersję" osóbki, która danego dnia stanowiła centrum całego zamieszania :)




wtorek, 8 marca 2011

Czas radości!

 Dzisiejszy wpis chciałabym w całości poświęcić uroczystościom, w których jedną z ważniejszych ról odgrywa ciasto, czy też TORT.
 Pamiętam, jak bardzo denerwowałam się przed drugimi urodzinami mego synka. Zapragnęłam zrobić mu coś wyjątkowego i innego niż dotychczas. Tak tez powstał ten oto 2-piętrowy tort.


poniedziałek, 10 stycznia 2011

"Misie"

  Dzisiaj chciałabym napisać Wam kilka słów o wspomnianych już przez mnie wcześniej - ciastach misiach. Wybrałam ten temat z trzech powodów:
1) popularność tych ciast, jaką się cieszą wśród klientów;
2) mój sentyment do nich;
3) robiłam jednego w poprzednim tygodniu.
  Był to kremowy miś z czerwonym kocykiem, na którym widniał mały czerwony maczek. Okazją dla tego ciasta były chrzciny małej dziewczynki o słodkim imieniu Poppy (Maczek :) ).


  Myślę, że za każdym razem rodzi się zupełnie inny rodzaj misia. Jedne są wesołe i beztroskie, to naturalnie te robione na pierwsze urodziny. Mają niewinne spojrzenie i nieśmiały uśmiech.